Ahoj!
Trudno mi sie było przebic przez wyzwiska i wulgaryzmy.
Ale klasycznie i podstawowy
rysunek mowi,że im wyżej srodek wyporu jest nad
środkiemcięzkości tym łodka ma wiekszy moment prostujący.
Co wazne ma tez większy moment bezwaldności, czyli okres drgań rezonansowych
bedzie dłuższy.
Dąbroski w Vademecum żeglratswa morskiego twierdzi,że nie ma jachtów ze
środdkiem cięzkosci ponizej środka wyporu.
Ale ja smiem watpić w takie twierdzenie, bo:
1. wszystkie wieksze masy jak
silnik, zbiornik wody, paliwa sa skupione jak
najnizej
2. dodatkowo balast tez jest umieszczany bardzo nisko, lub na nawet skupiony (
nawet uran) na końcu bulbkilu.
3 falszkil wnosi bardzo niewiele do wypornosci, ale wiekszośc wnosi obło
kadłuba.
Gdyby środek cięzkości był powyżej srodka wyporu, to statek miałby ujemny
moment prostujący już przy niewielkim przechyle.
Te rozwazania oczywiscie nieco komplikuja współczesne konstrukcje o szerokim
kadłubie, gdzie boczne wypornosci daja dodatkowy moment prostujący.
Jacht o zerowej wysokosci metacentrycznej miałby bardzo mały okred drgań i
bardzo latwo byłoby go wprowadzić w kolysanie i bardzo łatwo przechylac.
W rzeczywistości jachty balastowe mają znaczny jeszcze moment prostujący przy
wyhyleniu 90stopni. A nawet twardnieja ze wzrostem przechyłu.
Trzeba pamietać jednak, że prawie każdy jacht ma pewien mały moment prostujący
nawet przy położeniu 180, ale jest on znacznie mniejszy niz w pozycji 0 stopni.
I włąsnie to jest jednym z podstawowych kryteriów bezpieczeństwa w czasie
wywrotki.
Żeglarstwo morskiegg 1728585